środa, 22 listopada 2017

Prezydenci USA na monetach / US Presidents on coins





Witajcie Kochani!😊😊😊
W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać
kolekcje monet 37 Prezydentów Stanów Zjednoczonych 
 od George Washington do Richard M. Nixon.



Dziękuje za odwiedziny i komentarze!
Pozdrawiam Was gorąco!😃😃😃




niedziela, 19 listopada 2017

Propolis




Witam serdecznie!😃😃😃
Propolis to substancja stosowana przez pszczoły jako materiał uszczelniający, stąd właśnie także druga jego nazwa  kit pszczeli. Pszczoły wytwarzają propolis z żywic drzew oraz z substancji smolistych i balsamicznych pąków niektórych gatunków krzewów i drzew (np. brzozy, olchy, topoli, świerku). Owady uszczelniają nim gniazda i pokrywają ściany ula, ponieważ stanowi doskonałe zabezpieczenie przed bakteriami, wirusami i grzybami.
 W zależności od surowca, skład propolisu może się trochę różnić, znajdują się w nim:
50–55% żywicy;
30–40% wosku roślinnego i wosku pszczelego;
5–10% olejków eterycznych
białka (pyłek)
mikroelementy (Cu, Si, Mg, Mn, Zn)
witaminy z grupy E, H, P i B.

Propolis jest naturalnym antybiotykiem i wykazuje silne właściwości antyseptyczne, antybakteryjne, antygrzybiczne i przeciwzapalne. Dlatego właśnie propolisu nie powinno zabraknąć w domowej apteczce. Jest stosowany w leczeniu egzem, owrzodzeń, oparzeń, paradontozy, stanów zapalnych, chorób ginekologicznych, chorób układu oddechowego, grzybic, reumatyzmu, choroby wrzodowej, dolegliwości układu krążenia.

Wyciąg z propolisu  to doskonałe lekarstwo w stanach zapalnych, infekcjach, chorobach górnych dróg oddechowych oraz dolegliwościach ze strony układu pokarmowego. 
Naturalny antybiotyk, który złagodzi kaszel, stany zapalne gardła, anginę i
 wrzody żołądka.


Produkty pszczele mogą uczulać. Miód, propolis, pyłek zaliczane są do grupy silnych alergenów. Jeśli jesteś uczulony na jad pszczeli, puchniesz po użądleniu lub 
chorujesz na astmę, lepiej z nich zrezygnuj.
 Przed zastosowaniem  powinno się sprawdzić czy nie jest się uczulonym. 
Jeśli po pierwszym zastosowaniu pojawi się wysypka, katar, a miejsce posmarowane zacznie swędzieć i się zaczerwieni, zrezygnuj z dalszego stosowania. 


Dziękuje za odwiedziny i komentarze!
Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanego tygodnia!😊😊😊



środa, 15 listopada 2017

Na rowery do Torunia





Witajcie Kochani!💋💋💋
Z jeżdżenia, podróżowania na rowerze, czerpiemy ogromne pokłady energii, 
radości i szczęścia. Walorów takiego podróżowania jest wiele. Chociażby niepowtarzalne uczucie wolności, unoszenia się ponad ziemią, niemal lotu...
 Bezsilnikowy pojazd, którym dojedzie się wszędzie, wjedzie się i zjedzie z każdej góry, przejedzie drobne kładki na rzekach, wciśnie w najciaśniejsze miejskie uliczki – słowem dotrze tam, gdzie silnikowe pojazdy nie mają szans. Satysfakcja z pokonywania własnych ograniczeń i przesuwania granicy niemożliwego. W końcu zdrowie jakie niesie ze sobą wysiłek fizyczny i bardzo kształtne, zgrabne sylwetki.

Od kwietnia 2014 r. torunianie i turyści mogą korzystać z rowerów miejskich.
 Do dyspozycji jest aż 300 rowerów na 28 stacjach.
Rower można wypożyczyć i oddać na dowolnej stacji. Specjalny system informatyczny dba o autoryzację oraz rozliczenie czasu jazdy. Aby zachęcić użytkowników do korzystania z rowerów, pierwsze 20 minut jazdy jest bezpłatne. Jeśli czas ten przekroczymy, system pobierze opłatę, która będzie rosnąć w miarę upływu czas.

 Tylko pozazdrościć mieszkańcom Torunia z możliwości
korzystania z miejskich rowerów i dbałości władz miasta o ich potrzeby rekreacyjne.
W Anglii nie spotkałam się nigdzie z możliwości korzystania
 z miejskich rowerów.
 Było by miło, gdyby Anglicy zaczęli się uczyć od innych i  
również zadbali o potrzeby rekreacyjne mieszkańców i turystów miast...




Dziękuje za odwiedziny i komentarze!
Pozdrawiam Was cieplutko!😊😊😊


czwartek, 9 listopada 2017

Wyprawa na Ben Nevis najwyższy szczyt w Szkocji cz.2





Witajcie Słoneczka!😃😃😃

Ben Nevis najwyższy szczyt Szkocji oraz Wysp Brytyjskich wznosi się na wysokości 1344 metrów  n.p.m. i  i góruje nad doliną Glen Nevis,  zaliczany jest do Korony Europy.
Do hotelu West  End Hotel w Fort William dotarliśmy bez trudu,
 przed czwartą po południu, po ponad ośmiu godzinach jazdy.
 Pogoda przez całą drogę nam dopisywała, więc mogliśmy zachwycać się wspaniałymi
 widokami Szkocji.  Hotel okazał się bardzo przytulny i wygodny.
Odebraliśmy klucze, zostawiliśmy bagaż i bez zwłoki  ruszyliśmy do miasta, aby zdążyć przed zmrokiem przejść się ulicami miasteczka. Fort William to urocze miasteczko położone nad brzegiem jeziora Loch Linnhe u podnóża góry Ben Nevis.
Po drodze wstąpiliśmy do restauracji, aby spróbować szkockiego specjału kuchni
 narodowej czyli haggis. Do hotelu wróciliśmy po zmroku.

Rano pogoda była idealna na górską wędrówkę. Było bezwietrznie z lekkim
zachmurzeniem. Czasami przebijały się promyki słońca.
 Na Ben Nevis  wyruszyliśmy zaraz po śniadaniu. W ciągu 10 minut dojechaliśmy z hotelu na parking pod Ben Nevis Visitor Centre (koszt 4 funty za cały dzień). Zabraliśmy plecaki i w drogę. Przejście przez mostek i od razu w górę. Podejście miejscami dosyć strome i bardzo kamieniste.
Droga w tą i z powrotem zajęła nam około 8 godzin.
Mimo, że wyszliśmy  wcześnie  nie zdążyliśmy przed zmrokiem wrócić na parking.
Zrobiło się zupełnie ciemno, na szczęście mieliśmy ze sobą latarki.
Bez latarek ciężko było by nam zejść ze szlaku.
Cała wyprawa była bardzo męcząca. Do hotelu dotarliśmy kompletnie wyczerpani.

Niestety nie udało nam się zrealizować dalszej części planu.
 Nie dotarliśmy do Dunnet Head, jak wcześniej planowaliśmy, z Fort William 
wróciliśmy do Hull. Droga powrotna nie obyła się bez przeszkód.
Pogoda zdecydowanie popsuła się i zaczęło padać.
Jazda na autostradzie z jedną sprawną wycieraczką podczas deszczu nie każdemu się
zdarza. Nam się zdarzyła w drodze powrotnej...😒

Dunnet Head to jeszcze przed  mną...




Ben Nevis Visitor Center


Przejście przez mostek


Za mostkiem szeroka ubita droga do przejścia przez drewniane schodki.


Przejście przez drewniane schodki i wejście na szlak.
Na szlaku nie ma żadnych oznaczeń, ale nie sposób się zgubić.
Droga jest prosta, miejscami wyłożona kamiennymi schodami.
































Mijając jeziorko skręciliśmy w prawo i odtąd cały czas w górę.
Im wyżej wchodziliśmy było coraz ciężej, ale trud wspinaczki
 rekompensowały nam  widoki zapierające dech. 
Aż do samego szczytu pogoda nam dopisywała.




























Widoki niczym marsjańskie





Ruiny obserwatorium meteorologicznego Ben Nevis


Szczyt Ben Nevis jest bardzo kamienisty i nieprzyjazny.
 Był dość duży wiatr i gęsta mgła.








Na szczycie spędziliśmy około pól godziny.
 Spodziewaliśmy się śniegu , a była mgła i zero widoczności.


 West End Hotel okazał się bardzo przytulnym miejscem,  z bardzo
 przyjazną Polską obsługą. Było to dla nas dużym zaskoczeniem.
 Jak się dowiedzieliśmy w miasteczku mieszka spora grupa Polonii.






Angielskie śniadanie









Dziękuje za odwiedziny i komentarze!
Pozdrawiam Was gorąco!😊😊😊