sobota, 19 grudnia 2015

Brak czasu, czyli oszustwo wszech czasów



Wszędzie słyszę: nie mam czasu na to, na tamto albo nie zrobiłem tego, czy tamtego,  bo nie miałem czasu. Jak to myślę, jak można nie mieć czasu?

 Czas to jest pojęcie względne i zawsze  mamy czas. Nasze życie składa się z wyborów, coś jest bardziej ważne, a coś innego mniej ważne dla nas. Każdy z nas ma swoje priorytety. Robimy w danej chwili, to co wydaje nam się za słuszne i potrzebne. Nie można robić dwóch rzeczy na raz w danej chwili. Sami narzucamy sobie tempo życia i namnażanie wielu spraw naraz nagle powoduje pojęcie braku czasu.

Robienie sobie wyrzutów, że w danym czasie powinnyśmy zrobić coś innego bardzo obniża naszą samoocenę. To tak jak nakładanie na siebie jarzma, ciągły pęd  donikąd. Ciągle się gdzieś śpieszymy, jeszcze to muszę zrobić, jeszcze tamto. Czy zastanowiliśmy się kiedyś, co lub kto nas tak napędza, że działamy jak zahipnotyzowani? Ciągły pośpiech, nie mamy chwili na zastanowienie. Wszytko nam gdzieś umyka. Przez to nie zauważamy w życiu wielu cennych  rzeczy.

 Spokojnie, nic nie musimy. Róbmy to co chcemy, to co uważamy za słuszne. Tylko spokojna kalkulacja i nienamnażanie wielu spraw naraz podniesie naszą wewnętrzną samoocenę i zdecydowanie poprawi nasze samopoczucie. 

  Nie katujmy się za to, że czegoś nie zrobiliśmy, bo możemy to zrobić później. Nie planujmy wielu spraw naraz, bądźmy dla siebie dobrzy, gdy w koło nas jest tak wiele zła. Żyjmy według własnego rytmu i tępa, a nie narzuconego przez kogoś. Nie oszukujmy siebie samych, wyrzućmy zegarki, a wtedy naprawdę będzie się nam żyć lepiej i łatwiej. I wówczas naprawdę będziemy szczęśliwi i wolni...   


        

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza