sobota, 17 czerwca 2017

Życzę Ci, abyś zawsze była sobą!






Witajcie Kochani!💋💋

Jakie tak naprawdę jesteśmy my  współczesne dziewczyny?
 Współ­cze­sny świat nie lan­suje ko­biet pięk­nych, mą­drych i skrom­nych.
 Ide­ałem jest ko­bieta wy­zwo­lona, nie­za­leżna i seksowna.

Skrycie pragniemy prawdziwej miłości aż po grób i  porywających duszę doznań. Od naszych mężczyzn wymagamy pewnej dozy romantyzmu i czułości. 
 Sądzę, ze większość z nas ma podobne potrzeby. Marzą nam się chwile czułości i zrozumienia, jednak częściej decydujemy się na wybór pewnej i statecznej przyszłości,
 często kosztem marzeń o tym jedynym. 
Uważam, że największe szczęście i spełnienie dla kobiety to, wbrew opiniom feministek,
 szczęśliwa rodzina.

Ponad sto lat temu sufrażystki walczyły o wyzwolenie kobiet, o równe traktowanie, prawo do głosu, prawa wyborcze. Kobiety wyszły z domu, aby stać się niezależnymi od mężczyzn. Czy gdyby ówczesne feministki miały dane zobaczyć, co przyniosła ich walka byłyby zadowolone z jej efektów?

Współczesne kobiety przywiązują dużą wagę do niezależności, co wykształca w nich większą pewność siebie. Wśród dzisiejszych kobiet panuje przekonanie, że mogą one dorównać mężczyznom w większości dziedzin. Nie jest więc niczym nadzwyczajnym, że większość kobiet na pierwszym miejscu stawia karierę

Dostałaś awans i jesteś dumna ze swojego awansu w pracy, więc chwalisz się 
nim na prawo i lewo.
Na początku układa się świetnie.  Wszyscy Ci gratulują! Potem zaczynasz myśleć, że skoro awansowałaś, to znaczy że jesteś lepsza od innych, jesteś wybrańcem losu i wolno Ci więcej. Na kolegów i koleżanki, którzy nie awansowali, już patrzysz z góry. Niektórych zaczynasz lekceważyć, niektórymi zaczynasz rządzić, zamiast dalej współpracować.  Rozpiera Cię "wielka duma". Już myślisz co będzie dalej, jakie kolejne
 awanse Cię czekają...

A tymczasem przychodzi frustracja i strach. Bo co będzie jeżeli to wszystko stracisz?  A poza tym zaczyna Ci się wydawać, że musisz być coraz bardziej doskonała. Twój wizerunek musi być nieskazitelny i odpowiedni do zajmowanego  stanowiska, więc zaczynasz bardzo dbać o ten wizerunek. Niestety za bardzo! Tracisz dystans do siebie i poczucie humoru, robisz się sztuczna i sztywna. Niby jest fajnie, bo odniosłaś sukces, a jednak czujesz się niekomfortowo…

Lepiej,  żeby zamiast  uczucia „wielkiej dumy” występowały u Ciebie takie uczucia jak szacunek, lojalność i zwykła przyzwoitość, bo ich nadmiar nie doprowadzi nikogo do nadęcia, pychy i zarozumiałości, a w rezultacie do frustracji i agresji.
Poza tym pozbywając się złych uczuć zdobędziesz uznanie i szacunek w oczach innych,
 a także samozadowolenie i poczucie spełnienia.
  
 Dziś kobiecie poprzeczkę stawia się wyjątkowo wysoko, oczekuje się, że będzie we wszystkim najlepsza. Szczególną uwagę skupia się na dbałości o ciało. Wygląd zawsze był dla płci pięknej istotny, jednak obecne skupienie na nim właśnie zakrawa na obsesję. Obsesyjnie pragnie się młodości, obsesyjnie kreuje się swój wizerunek. Kobieta nie jest już sobą, lecz kreacją siebie. 
Kobieta jest tym, czego oczekują od niej inni, rodzina, partner, media...

 Kajdany, które zrzucały feministki sto lat temu są niczym w porównaniu z dzisiejszymi. Wtedy kobieta chciała wyjść z domu i stać się wolna, niezależna od mężczyzny. Dziś kobiety same zakładają sobie niewidzialne dyby.  Płeć piękna swój "żywot",  kończy już na samym starcie popadając w coraz większe kompleksy i tracąc poczucie własnej wartości, a także całe życie głodząc się, będąc na dietach i dyscyplinując swoje ciało w siłowniach by być szczupłą. Nie jesteś "fit" to znaczy jesteś kiepska, taki styl życia z determinacją jest 
propagowany w mediach przez znane  "celebrytki".😒⊜

 I tak mit piękności po raz kolejny się spełnił, nie mogąc już opiewać cnotliwego życia rodzinnego w domowym zaciszu przerodził się w cnotę
 nieustannej piękności.
 Cnotę podstępną i niezwykle niszczącą, bo przecież wyzwolone kobiety należało po raz kolejny zdyscyplinować. Dziś nie wystarczy wyjść z domu by stać się wolną, trzeba zmienić sposób myślenia...😒😒



Zostawiam Was ze słowami  kardynała Stefana Wyszyńskiego:

„Bądź modna, ale moda ma także swoje gra­nice. Nie do­puść, aby moda ogra­ni­czała twą skrom­ność i god­ność. Nie do­puść, aby moda cie­bie kształ­to­wała. To ty twórz modę. Nie je­steś lalką ani ma­ne­ki­nem, by można było tobą do­wol­nie ob­ra­cać. Je­steś ży­wym czło­wie­kiem, ko­bietą, Po­lką, dziec­kiem Bo­żym. (...) Przyj­rzyj się so­bie. Jak cho­dzisz, jak trzy­masz swoje nogi, ręce, jak się po­chy­lasz i pod­no­sisz? Twoje za­cho­wa­nie po­winno skła­niać ra­czej do przy­klęk­nię­cia przed tobą niż do znie­wa­że­nia cie­bie. To tylko od cie­bie za­leży, czy ktoś przed tobą uklęk­nie, czy cię spo­nie­wiera. I od cie­bie też za­leży, ja­kie uczu­cia wy­zwo­lisz w dru­gim czło­wieku: sza­cu­nek i gest mi­ło­ści, czy lek­ce­wa­że­nie i na­mięt­ność”.






Dziękuje za odwiedziny i komentarze!
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wspaniałego weekendowego wypoczynku!
😊😊😊
🌼🌼🌺🌷🌹



76 komentarzy:

  1. Świetny tekst - chciałam nie raz podjąć się tematu tego. Mi się wydaje,że ten cały feminizm idzie nie w tym kierunku co powinien. No i niestety mamy nagonkę ze strony mediów. chcemy by taki jakie są trendy, a najważniejsz w tym wszystkim jest bycie sobą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację , we wszystkim trzeba zachować umiar. A życie powinno się przeżyć tak jak my tego chcemy a nie jak dyktują nam nowe trendy. Każdego uszczęśliwia coś innego i tego powinnyśmy się trzymać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż ja właśnie tę karierę przedłożyłam na bycie kurą domową !
    Ciągły pospiech i stres w pracy spowodowały u mnie nerwice !
    Teraz sobie chwalę siedzenie w domku , mam czas na swoje hobby , czytanie książek , zatrzymanie się i podziwianie świata , czas dla dzieci i męża .Miłość aby trwała trzeba ją umieć pielęgnować :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu! Przepiękny tekst,masz całkowitą rację ,To wszystko poszło za daleko i nie w tym kierunku co powinno,Kobieta straciła całkowicie swoją kobiecość , Cieszę się że są jeszcze tacy ludzie jak ty co myślą rozważnie i z Sercem - Pozdrawiam Cię bardzo Gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo Krysiu:))) Pozdrawiam serdecznie, buziaczki i uściski przesyłam:))))

      Usuń
  5. I enjoyed reading your perspective on this topic. Being a woman in this day and age is becoming rocket science. But we must stay true to ourselves always.


    http://www.fashionablyidu.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Basiu, podpisuję się obiema rękami - pod Twoim tekstem i słowami kard. Wyszyńskiego.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłaś w sedno! Świetny post! Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo smutne jest to, jak ludzie ciągle kierują poprzez bycie ,,fit". Ludzie ciągle promują diety, które niby mają pomóc w schudnięciu. Niestety, ale takie diety ,,cud" raczej szkodzą niż pomagają. Kobiety chcą dbać o swój wygląd i często stosują diety, które raczej powoduje efekt jojo. Tyle jest szkodliwych diet, które niby mają pomóc w schudnięciu. Niestety, ale nadal spotyka się z dyskryminacją kobiet. Mężczyźni myślą, że są lepsi od kobiet. A przecież mamy dużo kobiet, które otrzymały Nagrody Nobla z różnych dziedzin. Bardzo nie lubię dyskryminacji.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo Patryku! Miło jest usłyszeć męski głos w tej sprawie.

      Pozdrawiam serdecznie!:))

      Usuń
  9. Ja myślę że kobieta niezależnie od czasów zawsze musiała być mądra i zaradna by radzić sobie w różnych sytuacjach oraz wiedzieć co pokazać, jakie cechy uwypukliić i kiedy a jakie schować

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny post Basieńko... gratuluję... fantastycznie napisany... prawdziwy... dziękuję bardzo .... Pozdrawiam cieplutko, życzę cudownych weekendowych chwil otulonych słoneczkiem :-))))) buziaczki i uściski wysyłam pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo Gosiu...:-)))Tobie również życzę wspaniałego wypoczynku...Pozdrawiam serdecznie i buziaczki przesyłam...:-))))pa pa

      Usuń
  11. Świetny post. Ja jestem osobą skromną, romantyczka i bardzo wrażliwa. Dbam o dom, rodzinę jak tylko mogę, bo ona jest dla mnie najważniejsza, praca zawsze była na drugim miejscu... wszak czasami jest inaczej ale chcialysmy równouprawnienia to je mamy i myślę że wcale nie jest lepiej, kobiety na wyższym poziomie są niestety wredne, przekonałam się o tym na własne uszy.
    Ps. Myślałam że kobiety są bardziej wyrozumiale ale to władza i pieniądze uderzają im do glowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą Agatko, niektórym kobietom tzw. bąbelki uderzają do głowy.

      Pozdrawiam serdecznie!:))

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz rację w tym co piszesz:niestety już w domach rodzinnych wywołuje się presje na małe dziewczynki aby były najlepsze i najpiękniejsze.Najbardziej zadziwiają mnie dojrzałe kobiety,które bezgranicznie słuchają jak mają żyć,jak się ubierać o połowę młodszych od siebie celebrytek.Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję że jednak wiele kobiet nie da się zwariować:))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uważam się za kobietę dążącą do celu ( nie nazwę tego inteligencją, niezależnością itd ;) ), wiem czego chcę i konsekwentnie podążam w tym kierunku.
    Zawodowo jestem spełniona, rodzinnie także, ale czasami nachodzi mnie taki strach, że to co osiągnęłam w pracy, to na co pracowałam bardzo ciężko przepadnie, ale co zrobić - trzeba dalej robić swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Thanks for this very wise post! Happy holidays!
    xx Rena
    www.dressedwithsoul.com

    OdpowiedzUsuń
  16. I did what I wanted in life. I had a career in a male environment and loved every minute. We women have come a long way. We just need to do it our way, not someone else that wants us to do it their way.

    Have a fabulous day. ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. A very interesting post, the beginning of a great conversation.
    Amalia
    xo

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny tekst, a co najważniejsze prawdziwy,
    sami tracimy granice przyzwoitości w zachowaniu i ubiorze, a potem sie dziwimy, ze ludzie sie od nas odwracają
    Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Mądry prawdziwy tekst.Najważniejsze to znaleźć "złoty środek"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. zgadzam się w 100% ze słowami kardynała Stefana Wyszyńskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja dopiero teraz, w wieku 30 lat czuję się ze sobą naprawdę dobrze, choć nie jestem idealna, w pełni się akceptuję, to chyba kwestia dojrzałości

    OdpowiedzUsuń
  22. Hello, great post and topic. Woman have come a long way, I would hate to go backwards in time. Happy Sunday, enjoy your day and new week ahead!

    OdpowiedzUsuń
  23. This is really amazing!


    Bloglovin
    STYLEFORMANKIND.COM

    OdpowiedzUsuń
  24. O tak, tyle się od nas oczekuje - trzeba dbać o wygląd, rozwijać się w pracy, siłownia, języki obce, dom, a jeszcze jak któraś ma dzieci - podziwiam kobietki, które to wszystko ogarniają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Well written. Women have come a long way!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo mądre słowa tu dzisiaj przeczytałam: kiedyś kobiety walczyły o wolność, bo faktycznie, były niewolnicami w świecie, w którym rządzili niepodzielnie mężczyźni, i to było złe. Dzisiaj - o ironio - znów są niewolnicami, może już nie mężczyzn, ale swoich przekonań, spaczonych przez (chociażby) wszechobecne media.

    OdpowiedzUsuń
  27. Really interesting post!
    Have a good evening

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję za Twoje mądre słowa. Wyszyński zawsze był WIELKI i pięknie odnosił się do ludzi. Szkoda, że tak mało takich ludzi jak ON. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  29. Very interesting post! Thanks for sharing! ������

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny wpis!! Dobrze napisany, ujął wszystko. Dobre zapytani, o sufrażystki, co by powiedziały na naszą współczesność. Czy tego oczekiwały w tamtych latach? Bo to, że same zakładamy sobie dyby, ale i świat nam podnosi poprzeczkę to także głęboka prawda.

    OdpowiedzUsuń
  31. Loved reading your thoughts about this topic, Basia. Great thoughts, btw. Fighting for ones rights is always right, regardless of age, color or gender. It works both ways, tho.
    hugs
    Lenya
    latest look:A Print For All Seasons

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiedziałam , że Prymas wypowiedział się w takiej kwestii. Jego słowa mnie bardzo zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  33. A tych słów kardynała Wyszyńskiego nie znałam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  34. Thanks a lot :D

    super interesting post as usual

    NEW DECOR POST | 10 ways to FIND PEACE AND SERENITY at HOME :D
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajny wpis najważniejsze to być sobą zawsze, bez względu czy osiągamy sukces czy porażkę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. This is so nice! Have a great day!

    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  37. The cardinal's words are so wise! Thanks for sharing your thoughts!

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetnie napisany post. Masz rację współczesne kobiety bardzo stawiają na niezależność. Wyzwoliły się pod domowych skrzydeł swoich mężów i często zdarza się, że nie tylko osiągają od nic lepsze wyniki , ale także lepiej od nich zarabiają. Należy jednak pamiętać ,że kariera to w życiu nie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  39. temat dbania o ciało bardzo mnie denerwuje... wydaje mi się, że próbuje się wmówić kobietom, że to jest w życiu rzecz najważniejsza ...

    OdpowiedzUsuń
  40. As always wonderful post! Thanks for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny post, to prawda, że dzisiejsze kobiety "same zakładają sobie kajdany" - wciąż dążą do bycia na topie i chcą spełnić każde oczekiwania, najlepiej spełnić się we wszystkich dziedzinach.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeśli dzis nie nauczymy dzieci szacunku do siebie i innych, jutro my poniesiemy tego konsekwencje.

    OdpowiedzUsuń
  43. To prawda, we wszystkim trzeba zachować umiar.I to prawda, że same zakładamy na siebie kajdany, bo kto, jak nie my, decydujemy o tym, co dla nas jest najważniejsze i najlepsze? Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę i komentarz u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. We are still far away from being equal with men because the society prefers it like this, because men want this and because some women want it too. I agree with you on staying decent and modest and having a beautiful family. It was nice to read your article.
    Wish you a beautiful evening.
    Greetings,
    Flo from
    https://femeieastazi.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much:) Have a beautiful evening too:)

      Greetings:))

      Usuń
  45. Really great post! Thanks a lot for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  46. Och my Kobietki jesteśmy kruche i zarazem silne. Nosimy w sobie wiele sprzecznośći, ale jakże potafimy rozjaśniać dzień naszy mężczyznom. Czasy się zmieniły, ludzie się zmieniły. Zatraciła się granica pomiędzy subtelnością a wulgaryzmem, czuję że już to się nie zmieni. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  47. Mądry i jakże prawdziwy tekst.

    W tych czasach pewnie niejedna z nas chciałaby mieć spokojniejsze życie i więcej czasu poświęcać mężowi, dzieciom ...
    Niestety mamy takie czasy, że aż strach pomyśleć, że będzie tylko gorzej ...

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja jestem za równouprawnieniem i uważam, że bycie kobietą to żadne ograniczenie. Jak ojciec chce być w domu na macierzyńskim , a kobieta chce pracować to dlaczego nie.

    OdpowiedzUsuń
  49. Um post, com uma temática extremamente interessante!...
    E apesar de tudo... tantas diferenças entre homens e mulheres persistem... nomeadamente... para trabalhos iguais... os homens em determinadas funções, ainda continuam a ser melhor remunerados...
    E em determinadas funções... também entre um homem e uma mulher... sempre persiste a tendência de desvalorizar o trabalho da mulher... achando que ela não tenha a preparação, força ou atitude, iguais às de um homem...
    Há alguns meses atrás, um euro-deputado, cujo nome agora não recordo, afirmou que as mulheres deviam ganhar menos que os homens... porque são mais pequenas do que eles... logo não têm as mesmas capacidades que eles... isto gerou uma grande polémica... nomeadamente entre as euro-deputadas... que se sentiram assim... inferiorizadas publicamente, na sua condição...
    As mulheres já conquistaram muita coisa... mas continua a ser-lhes exigido, que sejam melhores que os homens... apenas para serem consideradas como iguais...
    Adorei o post! Beijos! Bom fim de semana!
    Ana

    OdpowiedzUsuń
  50. W dzisiejszych czasach trudno być kobietą :/

    OdpowiedzUsuń
  51. Pięknie piszesz:)
    miłego weekendu kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  52. Podzielam Twoje zdanie! Szczęśliwa kobieta to ta która jest spełniona jako żona, matka. Taka, która ma u boku prawdziwego mężczyznę (nie jakiegoś fircyka ), męża, który dba o rodzinę i docenia jej starania. Taki, który ją szanuje i traktuje jak kobietę!

    Trzeba również tutaj zaznaczyć, że w drugą stronę też to działa!


    Zupełnie nie rozumiem dlaczego niektórzy nie potrafią zaakceptować naturalnych różnic istniejących pomiędzy kobietą a mężczyzną.


    Ktoś kiedyś powiedział, że feminizm się kończy wtedy, gdy trzeba wnieść ciężką szafę na czwarte piętro...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. I love the work you do on your blog, I hope to see you on my blog very soon!!
    💚💚💚

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo ciekawy wpis, nam kobieto zawsze było niełatwo nawet pomimo różnego rodzaju działań i walk kobiet o swoje prawa. Same tez stawiamy sobie poprzeczki i chcemy być naj w kążdej dziedzinie, a tak się po prostu nie da. Piękne słowa Wyszyńskiego!

    OdpowiedzUsuń
  55. Oj tak nie tylko inni ale same sobie stawiamy wysoko poprzeczkę.
    Ale ja myślę że trzeba mieć poczucie własnej wartości. Nie pochodzące z osiągnięć, czy tym jaki kaloryfer na brzuchu masz...
    Ja zawsze przypominam sobie że Edison poniósł porażkę 9 000 razy zanim wynalazł żarówkę - ale o tym się nie mówi :)

    OdpowiedzUsuń